KUBEK DOBROSTANU W OBLICZU STRESU

Kubków, szklanek, filiżanek, bidonów itp. przedmiotów używamy na co dzień gasząc pragnienie. Bez wody jesteśmy w stanie przetrwać maksymalnie 4-7 dni. Ile natomiast czasu przeżyje człowiek doświadczający ogromnego stresu i wyczerpania? Stres wyniszcza powoli, doprowadzając najpierw do utraty odporności, potem różnego rodzaju chorób o podłożu psychosomatycznym. Karoshi, czyli nagła śmierć spowodowana nadmiernym, długotrwałym stresem i skrajnym przemęczeniem, jest nadal dość powszechnym zjawiskiem w Japonii. Zabiegani ignorujemy płynące z ciała sygnały. Choroba, w tym kontekście jest swoistym znakiem STOP. Jednak ślepnąc od świateł ruszysz, kierowany brawurą zalęknionego dyrektora prestiżowej korporacji, pracującego z łóżka oddziału onkologii.

STRES, A BUDOWANIE ODPORNOŚCI PSYCHICZNEJ

Wyczerpanie psychiczne objawia się zmęczeniem ciała. Nadużywanie danego obszaru konektomu (sieć neuronalna) doprowadza do jego przestymulowania. Wiemy, że potrzebujemy wody aby przetrwać. Natomiast nadal nie zdajemy sobie sprawy z kosztów ponoszonych przez organizm w obliczu nadmiernego i długotrwałego stresu. Potrzeba zarówno wiedzy, jak i odpowiednich narzędzi pomocnych w budowaniu odporności na stres. Wzięcie udziału w igrzyskach olimpijskich, czy kolejnym stresującym meczu poprzedzają codzienne przygotowania. Oprócz treningu, diety, odpowiedniej regeneracji, również wzmocnienie mentalne. Nikogo dziś już nie dziwi, że wielu zawodowych sportowców pozostaje pod opieką profesjonalnych psychologów. Stresujące zdarzenia trafiające na osobę wyregulowaną i odporną działają mobilizująco.


KUBEK DOBROSTANU w obliczu stresu warsztat coaching
WARSZTAT ONLINE

KUBEK DOBROSTANU

Zbuduj odporność psychiczną i zapanuj nad stresem!


DLACZEGO KUBEK DOBROSTANU?

Nazwa mojego warsztatu Kubek Dobrostanu związana jest z pewną anegdotą. Sięga okresu, w którym byłam pracownikiem dość sporej korporacji. Pewnego, letniego dnia, kiedy pracy było znacznie mniej, przeszukując komputer w celu znalezienia dla siebie zajęcia, poczułam dość spore napięcie w barkach i szyi. Znałam ten objaw doskonale, brak reakcji mógłby doprowadzić do sporej migreny. Wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę kuchni po ulubiony napój. Wróciwszy usiadłam nogi zarzucając na biurko. Wyjrzałam przez okno spoglądając na kołyszące wiatrem konary drzew. Odpłynęłam sycąc zmysły smakiem, zapachem i ciepłem dotyku kubka wraz z wrażeniami wzrokowymi malowanego przede mną obrazu. Rozluźniłam się, napięcie zniknęło – zarejestrowałam zdumiona wychodząc ze stanu kontemplacji.

Na swój dobrostan lub jego brak pracujesz każdego dnia. Takie przesłanie niesie mój warsztat, podczas którego otrzymasz aktualną wiedzę z zakresu neurologii, a także uzyskasz metody pomocne w radzeniu sobie ze stresem oraz budowaniu odporności psychicznej.